Europejski model społeczny*

Unia Europejska nie może ograniczać się do wspólnego rynku lecz powinna zapewniać niezbędna równowagę między wolnością gospodarcza a prawami socjalnymi obywateli głosi deklaracja podpisana w połowie lutego przez dziewięć krajów UE Belgie, Bułgarie, Cypr, Hiszpanie, Francje, Luxemburg, Węgry i Włochy i zatytułowana Nowy zryw na rzecz Europy socjalnej.36 Zdaniem sygnatariuszy deklaracji w nowym traktacie Unii powinny znaleźć się zapisy zapewniające synchronizację rozwoju gospodarczego z równym dla wszystkich dostępem do rynku pracy, kształcenia ustawicznego i nowoczesnych form pomocy społecznej we wszystkich państwach UE.

Obserwatorzy europejskiej sceny politycznej zgodnie uznają, że główną przyczyną odrzucenia w referendach Traktatu Konstytucyjnego we Francji i w Holandii były obawy, że Traktat nie chroni europejskiego modelu społecznego przed negatywnymi skutkami globalizmu oraz postępującej liberalizacji i deregulacji rynku wewnętrznego UE.

W debacie francuskiej lewicy przed referendum ten w wątek łączył nawet zgodnie zwolenników i przeciwników Traktatu Konstytucyjnego. Jacques Genereux profesor ekonomii w prestiżowym paryskim Instytucie Nauk Politycznych uważał, że przedstawiony projekt traktatu stanowił uświęcenie społeczeństwa ultraliberalnie rynkowego, a tymczasem w Europie konieczne jest wzmocnienie politycznej współpracy i harmonizacja życia społecznego. Traktat nie przewidywał takiego rozwiązania, przeciwnie nawet przez umocnienie veta n p. w odniesieniu do podatków ograniczał ich harmonizację. A także w szczególnych sytuacjach wykluczał pełne stosowanie przepisów Karty Praw Podstawowych UE w polityce społecznej poszczególnych członków. W ten sposób traktat blokował odgórną harmonizację standardów społecznych.

Kandydująca w wyborach prezydenckich socjalistka Segolene Royal uważała, że nowy traktat powinien zawierać mocniejsze gwarancje socjalne. Podobną opinię przedstawiała niemiecka socjaldemokratka Gesine Schwan. Jej zdaniem Europa zaniedbała w minionych latach kwestie socjalne i teraz wiarygodność Unii zależy od tego czy politykom uda się odzyskać wpływ na gospodarkę i sprawy socjalne.

Wielce zasłużony dla integracji europejskiej Jacques Delors zwracał uwagę, że warunkiem zgody na rynkowe deregulacje i liberalizację rynków ze strony związków zawodowych i wpływowych partii lewicowych w UE powinno być uwzględnianie wymiaru społecznego w politykach unijnych.

Jeśli analiza oczekiwań społecznych wobec UE oparta na badaniach opinii publicznej w państwach członkowskich była prawidłowa to w zmodyfikowanym projekcie traktatu czyli w Traktacie Reformującym znaleźć się powinny zapisy definiujące europejski model społeczny, gwarantujący określone standardy oraz zapisy charakteryzujące działania na rzecz trwałego rozwoju i zwalczania bezrobocia.

Po upadku Traktatu Konstytucyjnego taki pogląd wyrażali nie tylko politycy lewicowi. Przed objęciem Prezydencji UE Kanclerz Angela Merkel mówiła o możliwości uzgodnienia i ratyfikowania wraz z nowym traktatem "deklaracji społecznej" zapewniającej obywateli o społecznym wymiarze UE. Popierał tę propozycje inny wybitny polityk chadecki Premier Luxemburga Jean-Claude Juncker. Jego zdaniem deklaracja powinna odnosić się m.in. do wyznaczania płacy minimalnej oraz określić minimalne standardy dotyczące zwolnień pracowników. Ani związki zawodowe ani partie socjaldemokratyczne ani lewicowe media nie zadbali jednak by te postulaty zostały zrealizowane.

Powstaje pytanie na ile możliwe było zapisanie gwarancji socjalnych w nowym traktacie. Opieka społeczna, ubezpieczenia, ochrona pracy, edukacja, badania naukowe należą do kompetencji państw członkowskich i finansowane są z budżetów narodowych. O standardach socjalnych w poszczególnych krajach decyduje w pierwszym rzędzie zasobność państwa. Wspólne regulacje unijne obejmują jedynie kwestie równouprawnienia, bezpieczeństwa i czasu pracy, niektóre sprawy zdrowotne, oraz konsultacje pracownicze.

Jednakże związki zawodowe i wielu polityków UE od dawna postulują by UE sformułowała zasady wspólnej polityki społecznej celem zrównoważenia efektów liberalizacji wspólnego, jednolitego rynku. Słusznie domagają się aby analiza każdej propozycji zmian w politykach i regulacjach unijnych przygotowywanej przez Komisję Europejską obejmowała także przewidywane skutki społeczne tych zmian. I tak dla przykładu lansowana przez Komisję Europejską pełna liberalizacja usług bez ustalenia sposobu przestrzegania standardów socjalnych w kraju gdzie świadczone są usługi groziła dumpingiem społecznym i płacowym, czego - należy jasno przyznać - zasadnie obawiano się w bogatszych krajach UE i przeciw czemu skutecznie wystąpiły związki zawodowe wśród nich NSZZ Solidarność antycypując otwarcie naszego rynku pracy na Wschód). Trafną zapewne decyzją było ustanowienie Europejskiego Funduszu Przystosowania do Globalizacji, którego celem jest zapewnianie dodatkowego wsparcia pracownikom ponoszącym konsekwencje znacznych zmian strukturalnych, które zachodzą w światowej strukturze handlu, oraz pomocy w powrocie na rynek pracy. Fundusz działa od 2007 roku i początkowo dysponował kwotą roczną nie przekraczającą 500 mln. euro. Jeśli doświadczenia Funduszu zebrane w pierwszych latach działalności będą pozytywne należałoby poważnie zwiększyć jego zasoby i zmienić oraz ustabilizować zasady jego finansowania. Obecnie jest finansowany ze środków niewykorzystanych gdzie indziej.

Zbliżenie standardów socjalnych w państwach UE wymagałoby niewątpliwie harmonizacji podatków, przede wszystkim bazy podatkowej w przypadku podatków korporacyjnych. Harmonizacja podatków korporacyjnych dodatkowo umocniłby jednolitość rynku Wspólnoty, trudniejsze lub nieopłacalne stałoby się transferowanie zysków.

Poczucie bezpieczeństwa socjalnego w UE wzmocnić można niewątpliwie przez wyłączenie usług publicznych z unijnych regulacji rynkowych oraz uznanie, że usługi publiczne nie podlegają przepisom o ochronie konkurencji. Należałoby zatem zdefiniować pojęcie i zakres chronionych usług w interesie publicznym.

Ambitniejszy projekt ustanowienia unijnego modelu społecznego wymagałby jednak zapisów traktatowych. Przyjęcie jednolitych regulacji dotyczących ochrony socjalnej byłoby możliwe gdyby UE była państwem federalnym dysponującym wspólnym budżetem o odpowiednich rozmiarach. Obecnie wobec braku takiej możliwości nie można zapisywać poziomu konkretnych gwarancji socjalnych. Można natomiast określić zakres obowiązujących w UE gwarancji socjalnych.

* W tekście wykorzystano fragmenty artykułu W obronie Europy socjalnej, Gazeta Wyborcza, 30.03.2007
36 Deklaracja Ministrów Pracy Enhancing Social Europe, February 2007