Nie ma integracji bez solidarności*

Integracja gospodarcza polega na znoszeniu barier ekonomicznych między państwami. Teoria ekonomii wyjaśnia, że, integracja zwiększa dochody jej uczestników dzięki rozwojowi wymiany miedzy krajami zawiązującymi układ integracyjny i budowie wspólnego rynku. Specjalizacja produkcji, zwiększenie jej skali, obniżenie kosztów transakcyjnych przynosi wzrost efektywności przedsiębiorstw. Powiększenie rynku i przyjęcie jednolitych wspólnych regulacji ułatwia lepszą alokacji czynników produkcji i sprzyja przyspieszonemu postępowi technologicznemu.

Ten mechanizm powstawania korzyści z integracji zwiększa bogactwo całej Unii Europejskiej i powoduje, że integracja pozwala na uzyskanie korzyści wszystkim jej uczestnikom lecz różnice w poziomie i strukturze rozwoju gospodarczego powodują, że bieżące korzyści z integracji rozłożone są nierównomiernie w czasie i w przestrzeni między państwa, regiony i sektory gospodarcze.

Kraje wyżej rozwinięte odnoszą większe korzyści. Duże nowoczesne przedsiębiorstwa z silnym zapleczem kapitałowym łatwiej wykorzystują otwarcie nowych rynków. Efekty integracji najszybciej przejawiają się w handlu zagranicznym gdyż proces integracji rozpoczyna się od znoszenia ograniczeń handlowych. Dobrą ilustracją tych dwu tez są wyniki obrotów handlowych między Polska a Unia Europejską.

Od kiedy podpisaliśmy umowę stowarzyszeniową z UE nasz deficyt handlowy z krajami UE pogłębił się z 1.2 mld euro w 1992 roku do 12 mld. euro w roku 1998 czyli dziesięciokrotnie. W latach 1992-2001 skumulowana nadwyżka handlowa UE ze wszystkimi krajami kandydującymi do UE wyniosła ponad 215 mld. euro. Analizy ekonomiczne wskazują, że ta wielka nadwyżka handlowa UE oznaczała zatrudnienie dla kilkuset tysięcy pracowników.

Nierównomierność korzyści z integracji powoduje, że warunkiem zawiązania, trwałości i sprawnego funkcjonowania układu integracyjnego jest przyjęcie zasady solidarności, która przejawia się w wyrównywaniu korzyści polegającym na transferze części dochodów od tych, którzy korzystają najwięcej do tych, którzy z integracji korzystają mniej. Sprzyja to ogólnemu rozwojowi i ogranicza konflikty społeczne.

Realizacji tej zasady służy wspólny budżet z którego finansowane są programy rozwojowe w ramach polityki spójności. Beneficjentami tych programów są regiony i kraje biedniejsze. Kraje bogatsze wpłacają do budżetu więcej niż z niego otrzymują ale przyrost swej zamożność zawdzięczają po części integracji z krajami biedniejszymi i to tym większą część im szybciej - między innymi dzięki transferom na cele rozwojowe - wzrasta zamożność biedniejszych.

Państwa członkowskie UE są bardzo zróżnicowane nie tylko pod względem wielkości, liczby ludności i potencjału gospodarczego lecz także pod względem stopnia rozwoju gospodarczego technicznego i organizacyjnego a zatem i poziomu dobrobytu społecznego.

Uwzględniając parytet siły nabywczej średni PKB p.c. liczony dla całej UE 25 członków wynosił na koniec 2004 roku 22 400 euro w tym dla 15 krajów starej Unii 24 500 euro. W najbogatszym państwie UE Luxemburgu PKB p.c. wynosił 49 700, w Irlandii 31 400, w Danii 27 400, w Belgii 26 900, w UK 26 500 a w najbiedniejszych państwach starej Unii w Portugalii 17 100, w Grecji 18 300 euro.

W nowych państwach członkowskich w Czechach 15 700, na Węgrzech 13 700, na Słowacji 11 600 a w Polsce 10 500 euro. Dla przypomnienia w Polsce w 2004 roku PKB wynosił 195 mld. 205 mln.500 tys. Euro czyli około 5100 euro p.c. nominalnie (884,2 mld. złotych)7

Płatności budżetu UE nie są więc gestem szczodrości bogatych wobec biednych, lecz mechanizmem niezbędnym dla trwania i pogłębiania integracji gospodarczej oraz umacniania procesów rozwojowych w całym ugrupowaniu integracyjnym. Oczywiście saldo wpłat i wypłat budżetowych nie odzwierciedla skali korzyści z integracji. Korzyści przejawiają się bowiem głównie w sferze przedsiębiorstw.

Na tym właśnie polega pewien kłopot polityczny. Otóż transfery dokonywane są za pośrednictwem budżetów narodowych i wypłacane z budżetu UE a zatem są łatwo policzalne. Korzyści z integracji odnoszą natomiast przedsiębiorstwa (co oczywiście pośrednio zwiększa także dochody budżetów narodowych). Wyodrębnienie tych korzyści jest jednak trudniejsze. I to właśnie powoduje, że niektórzy politycy przedstawiają opinii publicznej transfery jako koszty przyjęcia do UE nowych biedniejszych państw. Rzeczywiste efekty integracji są oczywiście analizowane przez specjalistów i rezultaty ich badań są znane lecz ci, którzy najwięcej zyskują najmniej chętnie o tym mówią.

Szereg badań dotyczących gospodarczego wpływu rozszerzenia na "stare" państwa członkowskie UE, przeprowadzonych w latach poprzedzających przystąpienie 10 nowych państw członkowskich wskazuje, że korzyści dla UE-15 wynikające z rozszerzenia są, w ujęciu monetarnym, znacznie większe niż wydatki poniesione przez budżet EU wobec nowych państw członkowskich.

Jednakże rozkład skutków na obszarze "starych" Państw Członkowskich znacząco się różni. Niemcy i Austria, kraje które posiadają wspólne granice i bardziej intensywne więzi gospodarcze z nowymi państwami członkowskimi, cieszą się nieproporcjonalnie większymi zyskami gospodarczymi wynikającymi z umów europejskich i obecnie korzystają z przystąpienia. Opracowanie Komisji Europejskiej8 szacuje łączne korzyści z rozszerzenia, które uzyskały Niemcy na około 0,4 procenta PKB rocznie, tj. średnio 8,8 miliarda euro. To samo opracowanie szacuje podobny wzrost PKB dla Austrii.

Zasada solidarności zawsze była obecna w praktyce budowy Wspólnot Europejskich, w uruchomieniu Wspólnej Polityki Rolnej i polityki regionalnej oraz w mechanizmie rozszerzania tych polityk na przystępujące kolejno do Wspólnot biedniejsze kraje Irlandię, Grecję, Portugalię i Hiszpanię.

Po przyjęciu Hiszpanii i Portugalii znacznie zwiększono fundusze strukturalne. Później, aby pomóc biedniejszym krajom Unii w sprostaniu presji konkurencyjnej na jednolitym rynku i w zapowiedzianej Unii Monetarnej ustanowiono Fundusz Spójności. Przypomnienie, że solidarność w przypadku integracji jest nie tylko pojęciem etycznym lecz ma swój wymiar gospodarczy jest w pełni uzasadnione szczególnie wtedy gdy podejmuje się dyskusje o budżecie UE.

* W tekście wykorzystałem swoją ekspertyzę por. European Parliament, Temporary Committee on Policy Challenges and Budgetary Means of the enlarged Union 2007-2013 Hearing with experts on 3 March 2005 Notice to members No 3 Written contribution from: Professor Jedrzej Krakowski, Silesian University in Katowice, Poland, PE 355.430v01-00

7 Wszystkie dane Eurostat
8 Por.: Enlargement papers, The economic impact of enlargement by Directorate General for Economic and Financial Affairs, June 2001, F. Breuss, Macroeconomic Effects of EU Enlargement for Old and New Members, WIFO Working Papers, No.143, Vienna March 2001, P.Havlik, EU Enlargement: Economic impacts on Austria and the Five Acceding Central European Countries, WIIW, Research Reports No.290, October 2002, C. Keuschnigg, W. Kohler, Eastern Enlargement of the EU: Economic Costs and Benefits for the Present Member States? European Commission Study XIX/B1/9801, September 1999, W Quaiser,M.Hartman,E.Honekopp,M.Brendenmeier, Die Osterweiterung der Europaischen Union: Konsequenzen fur Wohlstand und Beschaftigung in Europa, F.Ebert Stiftung, March 2000, C. Keuschnigg, W. Kohler, Eastern Enlargement of the EU: Economic Costs and Benefits for the Present Member States? European Commission Study XIX/B1/9801, September 1999