Zglobalizowane są rynki kapitału i towarów, zglobalizowane są informacje lecz także terroryzm i przestępczość ale nie instrumenty działania politycznego, które pozwalają na demokratyczną kontrolę procesów gospodarczych i społecznych. Za globalizacją negatywną nie podąża jak dotąd globalizacja pozytywna.1

Zygmunt Bauman

Quo vadis, Europa?

Procesy globalizacyjne nasilają konkurencję międzynarodową na wszystkich obszarach cywilizacyjnych i kulturowych. Globalna wolność w gospodarce największe korzyści przynosi najsilniejszym i w rezultacie zwiększa nierówności między krajami i wewnątrz krajów. W wyniku braku kontroli nad rynkami finansowymi państwa zmuszone są prowadzić politykę gospodarczą korzystną dla dysponentów wielkich kapitałów. Globalizacja w obecnej postaci ogranicza suwerenność państw narodowych i niszczy ich kulturową tożsamość.

Tylko największe państwa: Stany Zjednoczone, Rosja, Chiny a wkrótce zapewne i Indie są w stanie zapewnić sobie suwerenność, a w każdym razie zmusić inne państwa do liczenia się z ich interesami na scenie międzynarodowej. Badania naukowe są dziś głównym czynnikiem rozwoju. Wymienione państwa stać na prowadzenie badań naukowych w pełnej skali, tak ze względu na koszty jak i potencjał ludzki. Tylko te państwa posiadają odstraszające zasoby militarne gwarantujące im bezpieczeństwo.

Państwa europejskie zawdzięczają utrzymanie swej wciąż silnej pozycji na świecie coraz głębszej integracji gospodarczej w ramach Unii Europejskiej i sojuszowi militarnemu ze Stanami Zjednoczonymi. Interesy Europy nie zawsze są jednak tożsame z interesami Stanów Zjednoczonych. W przyszłości, ich interesy szczególnie gospodarcze, 2 najpewniej energetyczne mogą być rozbieżne. Powstaje zatem alternatywa albo zdać się na opiekę militarną USA, być ich słabszym partnerem i klientem bądź też przekształcić Unię Europejską z potęgi ekonomicznej także w polityczną i militarną. W ten sposób stać się równorzędnym sojusznikiem Stanów Zjednoczonych. Leży to w interesie obu stron.

Potencjał gospodarczy i demograficzny Unii Europejskiej, która po rozszerzeniu liczy blisko 500 mln, obywateli, a PKB jest wyższy od amerykańskiego, pozwala na wybór drugiego rozwiązania, umożliwia utrzymanie przez Unię Europejską pozycji światowej potęgi gospodarczej i poważne wzmocnienie międzynarodowej pozycji politycznej i militarnej, a tym samym na skuteczną ochronę europejskiego modelu cywilizacyjnego.

Jak dotychczas Unia Europejska ma duży, często większościowy udział w finansowaniu międzynarodowych programów pomocowych i rozwojowych ale niewielki wpływ polityczny na przebieg procesów międzynarodowych. Najsilniejsze kraje UE częściej przedstawiają na forum międzynarodowym swoje własne stanowisko niż uzgodnione stanowisko UE.2 Wspólna polityka zagraniczna UE byłaby niewątpliwie znacznie bardziej skuteczna w kształtowaniu ładu międzynarodowego. Świadczą o tym negocjacje handlowe, jedyny obszar na arenie międzynarodowej gdzie UE występuje jako całość.

Przez pogłębienie integracji gospodarczej i zwiększenie spójności politycznej Unia Europejska może zapewnić sobie trwałą pozycję jednego z najsilniejszych podmiotów globalnych a państwa europejskie umocnić swoja wspólną suwerenność gospodarczą i polityczną oraz demokratyczną kontrolę nad gospodarką. UE zyskałaby większą niż ma obecnie zdolność do ochrony wspólnych interesów i osiągania w globalnych negocjacjach pożądanych porozumień handlowych i inwestycyjnych, uzupełnionych protokołami dotyczącymi praw pracowniczych, ochrony środowiska w tym szczególnie zapobiegania skutkom zmian klimatycznych. Przestrzeganie wszystkich europejskich standardów przez wielkie korporacje międzynarodowe w ich działalności globalnej mogłoby być warunkiem ich obecności na lukratywnym rynku europejskim. Euro stawałoby się coraz silniejszą światową walutą rezerwową i transakcyjną, co ułatwiałoby kontrolę nad kapitałem spekulacyjnym i zapobiegało kryzysom walutowym i płatniczym. W ten sposób UE byłyby w stanie skutecznie wpływać na międzynarodowy ład polityczny i gospodarczy, utrzymanie pokoju, walkę z nędzą oraz inicjować przekształcenie międzynarodowych instytucji: Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Banku Światowego i Światowej Organizacji Handlu, w instrumenty globalnej sprawiedliwości.3 Takie działania oznaczają spełnianie postulatu globalizacji pozytywnej. Ochrona obywateli Unii Europejskiej przed negatywnymi skutkami globalizmu może przy tym stać się nową nośną społecznie motywacją dla pogłębiania integracji.

Wielu wybitnych Europejczyków uważa, że przyszedł czas na dyskusje o przyszłości Europy i dokonania jasnego wyboru czego chcemy, czy Europy politycznie zjednoczonej ze wszystkimi konsekwencjami czy tylko wolnego rynku.4

Jurgen Habermas postuluje nasilenie otwartej wieloaspektowej debaty nad osławioną finalité, czyli nad celem procesu integracyjnego w Europie, i pyta, czy Europa może być na tyle silna, by wpływać na międzynarodowy ład gospodarczy, czy też ma pozwolić, by niepowstrzymany pęd globalizacji wyrwał jej z rąk możliwość poszukiwania własnej drogi.5

Pozytywna odpowiedź na to fundamentalne pytanie będzie możliwa, jeśli państwa europejskie i ich obywatele wyrażą zgodę na dalsze zacieśnienie związków nie tylko gospodarczych ale także politycznych.

1 Bauman W fortecach nowoczesności, Gazeta Wyborcza, 5-6 sierpnia, 2006 por. także Europa niedokończona przygoda, Wydawnictwo Literackie, Kraków, 2005
2 W związku z zapowiedziana reformą rozkładu głosów w MFW Niemcy odmówiły poparcia dla propozycji wspólnej reprezentacji państw należących do strefy euro, por. EUobserver, 18.09.2006
3 Por. B. R. Barber: Skazani na globalizację. "Gazeta Wyborcza" z 1-2 października 2005 r.
4 W tekście wykorzystałem mój artykuł przyszłość Unii Europejskiej. Wnioski z analizy ekonomicznego mechanizmu integracji, opublikowanego w Sprawach Międzynarodowych, 2005,nr 4, (przypis JK)
5 Por. J. Habermas Koniec konstytucji czy Europy? Europa (25) 143/05, 22.06.2005, tłumaczenie artykułu z Suddeutsche Zeitung z 6 czerwca 2005