Mój polityczny życiorys

Wychowany byłem w kulcie rodzinnych tradycji niepodległościowego polskiego socjalizmu. Dziadek był bojowcem PPS, więźniem carskim, Ojciec działaczem PPS przed wojną a w czasie okupacji PPS-WRN, później więźniem niemieckich obozów koncentracyjnych. W latach pięćdziesiątych Ojciec był pozbawiony pracy i kilkakrotnie zatrzymywany przez bezpiekę. Maturę zdałem w 1957 roku. Wcześniej świadomie przeżywałem wydarzenia października 1956 roku. Zmieniła się sytuacja w domu Ojciec otrzymał pracę. Rozpocząłem studia, czytałem Po prostu, kiedy władze zawiesiły wydawanie pisma aktywnie uczestniczyłem w protestach studenckich. Wciąż jednak wierzyłem w październikowe hasła Polskiej drogi do Socjalizmu i w sens działań wewnątrz systemowych na rzecz szczytnych celów, które głoszono. Byłem członkiem ZMS, w 1963 roku wstąpiłem do PZPR. W 1964 roku skończyłem studia w Wyższej Szkole Ekonomicznej w Krakowie i otrzymałem asystenturę w Wyższej Szkole Ekonomicznej w Katowicach. Tu szybko przejrzałem czym jest PZPR. W Krakowie w partii toczyły się jeszcze inteligenckie ideowe dyskusje. W katowickiej WSE organizacja partyjna opanowana była przez partyjny beton i zadeklarowanych "moczarowców".

W czasie stażu naukowego na Uniwersytecie Warszawskim w 1966 roku nawiązałem bliskie kontakty i przyjaźń z ludźmi kręgów określanych jako rewizjonistyczne, które później przerodziły się w opozycję demokratyczną (m.in. z Waldemarem Kuczyńskim, Antonim Zambrowskim). Członkostwo w PZPR ciążyło mi coraz bardziej lecz musiałem się liczyć z utratą pracy i niemożnością obrony doktoratu w przypadku wystąpienia z PZPR.

Mówił Kuba Karpiński: Nie można mieć trzech cech równocześnie być uczciwym, inteligentnym i partyjnym. Dowolne dwie z nich jak najbardziej.

W różnym czasie może być pewnie różnie. Najpierw byłem bardziej uczciwy niż inteligentny a później niestety bardziej inteligentny niż uczciwy. Czy na stopniowalność tych cech Kuba by się zgodził? Nie wiem. W końcu jednak przestałem być partyjny.

W czasie wydarzeń marcowych 1968 roku protestowałem publicznie przeciw szkalowaniu ludzi i antysemickim wystąpieniom. W KW PZPR w Katowicach postanowiono wtedy usunąć mnie z partii jako syjonistę oraz zwolnic z pracy w Uczelni. Kiedy jednak stwierdzili, że nie jestem pochodzenia żydowskiego zmieniono decyzję o wykluczeniu na naganę z ostrzeżeniem. Przed zwolnieniem z pracy ochronił mnie nowy sekretarz Partii na Uczelni Zbigniew Messner, który mnie cenił. Messner był oczywistym kandydatem na nowego rektora.

Jak wynika z udostępnionych mi materiałów IPN od 1967 roku inwigilowano mnie. W aktach SB występuję jako figurant Drzazga. Przyszły lata 70-te, początkowo odżyły nadzieje na gruntowne reformy gospodarki i państwa ale ostatecznie umarły po wydarzeniach czerwca 1976 roku. W tym czasie utrzymywałem stałe kontakty ze współpracownikami KOR-u. Kolportowałem na Śląsku, choć w dość wąskim kręgu, Biuletyn Informacyjny KOR, Robotnika i Głos a także inne wydawnictwa. Wpłacałem datki na fundusz pomocy prześladowanym. Materiały IPN wskazują, że wtedy rozpoczęto powtórnie inwigilację mojej osoby.

Kiedy wybuchł strajki i powstawała "Solidarność" stałem się jej współorganizatorem na swojej Uczelni i działaczem w różnych jej gremiach. Byłem jednym z inicjatorów i współorganizatorów ruchu samorządów pracowniczych. Kierowałem zespołem doradców Rady Współpracy Samorządów Pracowniczych. Współpracowałem z tzw. Siecią oraz z Zarządem Regionalnym "Solidarności" w Katowicach organizując wraz z dr. Ryszardem Kuszłeyką liczne szkolenia dla działaczy związku. Uczestniczyłem w I Zjeździe Krajowym NSZZ "Solidarność" w charakterze doradcy. Uczestniczyłem w pracach nad programem Samorządna Rzeczpospolita. Byłem także komentatorem ekonomicznym słynnej wtedy "Gazety Krakowskiej". Doprowadziłem do faktycznego przejęcia przez solidarnościowy ruch samorządowy dwutygodnika Trybuna Samorządu Robotniczego wydawanego w Katowicach przez Związkowy Instytut Wydawniczy CRZZ. W oparciu o redakcję techniczną, drukarnie i należne temu tytułowi przydziały papieru przygotowywałem wraz z Szymonem Jakubowiczem, Jackiem Maziarskim, Aleksandrem Paszyńskim, Jerzym Surdykowskim nowy tygodnik pod nazwą Samorządność, który miał się ukazać na początku 1982 roku.

Do września 1981 roku pozostawałem wciąż formalnie członkiem PZPR. Czekałem z wystąpieniem z partii na sytuację, która nada tej decyzji większe polityczne znaczenie. Kiedy we wrześniu 1981 roku manipulacje władz w Sejmie wobec ustawy o samorządzie pracowniczym stały się jeszcze jednym dowodem komunistycznych matactw wystąpiłem z PZPR z ostrym politycznie oświadczeniem. Z materiałów IPN wynika, że bezpieka uważała mnie za jednego z najbardziej niebezpiecznych działaczy antykomunistycznych na Śląsku. Inwigilowano mnie od drugiej połowy lat 70-tych. W aktach SB występuje jako figurant Doradca. Pięć po dwunastej 13 grudnia 1981 roku zostałem internowany w obozie w Szerokiej. W następstwie internowania zostałem pozbawiony pracy w Akademii Ekonomicznej w Katowicach.

Po wyjściu z internowania maju 1982 roku szybko nawiązałem kontakty z powstającymi na Śląsku strukturami podziemnymi. Byłem inicjatorem protestu śląskich środowisk naukowych i artystycznych przeciw aresztowaniu przywódców i doradców "Solidarności" w grudniu 1892 r. List protestacyjny, który zredagowałem (w oparciu o trzy teksty Zygmunta Barczyka, Walerego Pańki i mój) przekazaliśmy do Sejmu. W 1983 roku byłem kilkakrotnie poddawany próbom przesłuchania i aresztowany przez esbecje. W moim mieszkaniu przeprowadzono rewizję. Pozostawałem bez pracy.

W połowie 1983 roku otrzymałem zaproszenie na roczny kontrakt naukowy od Griffith University w Brisbane w Australii. Wystąpiłem o paszport lecz odmówiłem przyjęcia paszportu na wyjazd bez prawa powrotu i ostatecznie zwykły paszport otrzymałem. Za granicę wyjechałem w styczniu 1984 roku. W połowie 1984 roku otrzymałem zaproszenie do pracy naukowej w Australijskim Uniwersytecie Narodowym w Canberze gdzie pracowałem do końca 1985 roku.

W porozumieniu z Jerzym Milewskim szefem Biura Zagranicznego NSZZ " Solidarność" byłem wraz z Henrykiem Sikorą współorganizatorem przedstawicielstwa Biura Zgranicznego "NSZZ "Solidrność" w Australii odpowiedzialnym za sprawy programowe. W czasie pobytu w Australii zorganizowałem Kanberskie Towarzystwo Przyjaciół "Solidarności" a później zainicjowałem The Australian "Solidarity" with Poland Fund. Oba przedsięwzięcia służyły zbieraniu i przekazywaniu funduszy na działalność opozycyjną w Kraju. Współpracowałem także blisko z fundacją Polcul i jej twórcą Jerzym Bonieckim.. Utrzymywałem kontakty z politykami i związkowcami australijskimi przekazując im informacje o sytuacji w Polsce oraz działaniach "Solidarności" i opozycji demokratycznej. Informacje na ten temat zamieszczałem także w artykułach publikowanych w Canberra Times oraz w tygodniku Wiadomości Polskie wydawanym w Sydney. W 1989 roku byłem konsultantem australijskiego MSZ w sprawie pomocy dla Polski

W pracy badawczej zajmowałem się głównie problematyka reform gospodarczych w Polsce. Opublikowana przeze mnie praca IMF and Centraly Directed Economies wzbudziła zainteresowanie w Międzynarodowym Funduszu Walutowym i w Banku Światowym. W tym czasie władze PRL wystąpiły o przyjęcie do obu tych instytucji. W rezultacie w lutym 1986 roku wyjechałem z Australii do USA gdzie pracowałem naukowo jako stypendysta Open Society Fund Georga Sorosa w Brookings Institution w Waszyngtonie. Byłem też konsultantem MFW i Banku Światowego.

Artykuł jaki opublikowałem w Kulturze na temat sytuacji gospodarczej w Polsce i znaczenia członkostwa w MFW spowodował, że Jan Nowak-Jeziorański włączył mnie do różnych działań politycznych jakie podejmował w Waszyngtonie. Z jego polecenia wygłosiłem referat na ważnej konferencji zorganizowanej przez wpływową organizację American Bar Association na temat polityki amerykańskiej wobec PRL. Na jego też wniosek spotkałem się z Rep. David’em R. Obey przewodniczącym Joint Economic Committee Kongresu Stanów Zjednoczonych oraz zostałem przyjęty przez zastępcę Sekretarza Stanu USA Marca Palmera, któremu po długiej rozmowie wręczyłem memorandum o sytuacji w Polsce. (Pro Memoria w dokumenacji) Uczestniczyłem w briefingach przygotowujących senatora Edwarda Kennedy’ego do jego wizyty Polsce w 1987 roku (listy od sen. Kennedy’ego w dokumentacji) Kilkakrotnie byłem przyjęty na rozmowach przez prof. Zbigniewa Brzezińskiego. Z jego polecenia spotkałem się z pp. Evans’em i Novakiem wpływowymi komentatorami The Washington Post. W czasie pobytu w Waszyngtonie publikowałem artykuły na tematy polskie na łamach "Wall Street Journal" i Nowego Dziennika, współpracowałem tez z Głosem Ameryki i Radiem Wolna Europa. Utrzymywałem bliskie kontakty z wieloma organizacjami i wydawnictwami wspierającymi aspiracje niepodległościowe w Polsce (m.in. Poland Watch oraz Studium Polskim prof. Andrzeja Ehrenkreutza w Ann Arbor). W połowie 1987 roku wyjechałem powtórnie do Australii gdzie podjąłem pracę w Australijskim Uniwersytecie Narodowym. Następnie w 1988 roku przyjąłem zaproszenie do pracy badawczej w Korea Development Institute w Seulu. Korea Płd. była jedynym krajem świata, któremu udało się samodzielnie wyjść z pułapki nadmiernego zadłużenia. Doświadczenia koreańskie były znaczące dla szukania skutecznego programu polityki gospodarczej dla Polski. Stąd też moje zainteresowanie Koreą. Rezultatem pobytu w Korei był esej How to Make a Rich Country Poor and How to Make a Poor Country Rich? będący próba porównania rozwoju gospodarczego Korei Południowej i PRL. Wkrótce po powrocie z Seulu do Australii włączyłem się ponownie bardzo aktywnie w działania na rzecz poparcia zmian politycznych w Polsce. W trakcie i po zakończeniu obrad okrągłego stołu przeprowadziłem liczne rozmowy z czołowymi politykami i związkowcami australijskimi. Współpracowałem z australijskim MSZ w przygotowaniu australijskiego programu pomocy dla Polski. (materiały w dokumentacji)

W styczniu 1990 roku wróciłem do Kraju i zostałem zaproszony do pracy w MSZ. W lipcu 1990 roku wyjechałem do Korei jako pierwszy ambasador RP w Seulu. Po zakończeniu misji w 1994 roku Prezydent Republiki Korei odznaczył mnie koreańskim Orderem Zasług Dyplomatycznych.

Po powrocie do Kraju i pomyślnym kolokwium habilitacyjnym na Uniwersytecie Warszawskim (na podstawie ksiązki "Wymienialność walut. - Zasady i praktyka Międzynarodowego Funduszu Walutowego", PWN 1988 ) wróciłem do pracy akademickiej. W latach 1996-2005 kierowałem Ośrodkiem Studiów Europejskich Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. W latach 1998-1999 byłem członkiem Rady Banku PKO BP. W latach 2005-2011 byłem przewodniczącym Rady Poczty Polskiej.

Nie zaniechałem też pracy politycznej. Od 1995 do 1998 roku byłem członkiem kierownictwa Unii Pracy. W 1997 roku nieskutecznie kandydowałem do sejmu z listy UP. Unię Pracy opuściłem wraz z Ryszardem Bugajem w proteście przeciw zbliżeniu Unii Pracy do postkomunistycznego SLD.

Od powrotu do Kraju w 1994 roku opublikowałem liczne artykuły na łamach miesięcznika Kultura, Gazety Wyborczej, Rzeczpospolitej i in. poświęcone aktualnym problemom gospodarczym, szczególnie negocjacjom i akcesji do UE. Byłem jednym z inicjatorów i współautorem tzw. Apelu Anty-Wawelskiego, krytycznego wobec sposobu prowadzenia negocjacji akcesyjnych z UE.

W 2004 roku nieskutecznie kandydowałem w wyborach do Parlamentu Europejskiego z listy PiS. W 2005 roku byłem ekspertem Komisji Parlamentu Europejskiego d.s. ram finansowych UE na lata 2007-2013. W 2010 roku zostałem powołany przez Prezydenta Rzeczypospolitej w skład Krajowej Rady Rozwoju.

Ocena sytuacji politycznej w Polsce w latach 2004-2005 skłoniła mnie do aktywnego poparcia kandydatury prof. Lecha Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich i PiS w wyborach parlamentarnych. Obawiałem się neoliberalnego programu PO i miałem nadzieje na eliminacje postkomunistów z polskiej polityki. Z poparcia Lecha Kaczyńskiego jestem dumny. Natomiast poparcie PiS okazało się wielką polityczną pomyłką. Wyjaśniam to stanowisko w tekstach publicystycznych Kto i jak chce naprawiać Rzeczypospolitą?, Potrzeba lewicy i in. (dokumenty)

W 2008 roku Prezydent RP odznaczył mnie za całokształt działalności publicznej Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.

Katowice, marzec 2013