To Mr Norbert Lammert

12 czerwca 2009

Dr hab. Jędrzej Krakowski
Profesor Szkoły Zarządzania
Uniwersytetu Śląskiego

Mr Philipp Pahle
Der President des Deutschen Bundestages
Referat Texte und Anfragen
Berlin
Niemcy

Szanowny Panie,

Dziękuję za list z 15 kwietnia podpisany przez Pana w imieniu p. prezydenta Bundestagu prof. Lammerta.

Dotarł do mnie z opóźnieniem dotyczy on jednak spraw zbyt ważnych aby pozostawić go bez komentarza i wyjaśnień. Tym bardziej teraz po skandalicznym oświadczeniu CDU/CSU o "prawach wypędzonych".

Pozwoli Pan, że przypomnę treść mojego maila do p. prezydenta Bundestagu prof. Lammerta.

Dear Sir,

With the reference to your letter to Prof. Bartoszewski I am taking the liberty to make my own comments.
Polish idiom “to play fool" does not mean that somebody is an idiot. It means that somebody pretends not to understand the obvious facts.
And the obvious fact is that support to Erica Steinbach means support to anty-Polish elements in German political practice.
It was she who was against German treaty with Poland, it was she who was against our membership to the EU and NATO.
And secondly Steinbach as representative of expelled Germans means falsification of history.
It was her father who was expelled - not as a German from his motherland - but as under-officer of Wehrmacht from Poland where he first had expelled Poles to take over their property and possessions.
Germans have the obvious right to remember about their harm. Please advise the Union of Expelled Germans to nominate an expelled German or his or her descendant to represent the Union.
Erika Steinbach is a false witness of German grievance.

Przytoczenie to jest niezbędne gdyż zwraca Pan w swoim liście uwagę na moją błędną opinię dotyczącą głosowania p. Steinbach w sprawie członkostwa Polski w UE i w ŃATO, co ma w gruncie rzeczy małe znaczenie, a nawet może być uznane za wyrachowanie w świetle jej sprzeciwu wobec Traktatu z Polską i uznania granicy Polsko-Niemieckiej.

Pomija Pan natomiast istotny i symboliczny wątek braku moralnego prawa p. Steinbach do reprezentowania wysiedlonych Niemców.

Oddajmy w związku z tym głos historykowi:

Rumia (gdzie urodziła się Eryka Steinbach - przypis mój) ucierpiała w czasie wojny: w kampanii obronnej 1939 roku i już we wrześniu SS i SD zaczęły terroryzować miejscową ludność polską i żydowską. Część z nich rozstrzelali i zakopali w masowych grobach w lasach w Piaśnicy Wielkiej (razem wszystkich zabitych z okolic ok0ło 10-12 tys. Polaków, głównie przedstawicieli inteligencji północnego Pomorza a wśród nich budowniczych miasta i portu Gdynia). Około 50% pozostałych mieszkańców deportowano do GG.

Należy dodać: właśnie na miejsce zabitych i wysiedlonych sprowadzono m.in. rodzinę Steinbach. Ten kontekst obnaża cała bezczelność Eriki Steinbach, która chce uchodzić za reprezentanta wysiedlonych ze swej ojczyzny.

Oczywiście nie można pozbawić związków wysiedlonych prawa do reprezentacji w Fundacji "Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie". Chodzi o wykluczenie Eriki Steinbach. Steinbach nie jest wysiedloną ze swej ojczyzny Niemką lecz wywiezioną z okupowanej Polski córką okupanta. Zgoda na jej udział w radzie Fundacji ze strony władz niemieckich oznaczałoby fałszerstwo historii.

Dopóki tych oczywistych faktów i ich symbolicznej wymowy p. Prezydent Norbert Lammert i inni niemieccy politycy oraz niemiecka opinia publiczne nie przyjmą do wiadomości dopóty cały Pana piękny wywód o wadze pojednania Polsko-Niemieckiego, zawarty w drugim akapicie Pana listu, będzie tylko pustym frazesem.

Będę wdzięczny jeśli przekaże Pan główne tezy mojego listu Panu Prezydentowi Bundestagu.

Z poważaniem,

P.S. Świadomie pomijam odniesienie się do zawartego w Pana liście stwierdzenia o szacunku Prof. Lammerta dla deputowanej Steinbach ze względu na jej działalność na rzecz pojednania niemiecko-polskiego. Kładę to stwierdzenie na karb pomyłki tłumacza, bo inaczej musiałbym przyjąć, że kpi Pan sobie ze mnie.