Kto i jak chce naprawiać Rzeczpospolitą?

Odrzucenie porządku komunistycznego wydobyło Polskę z historycznego zaułka. Wybór ustroju III Rzeczpospolitej po odzyskaniu suwerenności był oczywisty: demokracja parlamentarna i gospodarka rynkowa. Różne są jednak modele gospodarki rynkowej. W Polsce wybrano najgorszy. Transformacja gospodarcza oparta na neoliberalnych receptach i polityka gospodarcza skażona monetarystycznym doktrynerstwem spowodowały głębokie rozwarstwienie dochodowe i społeczne wykluczenie wielkich grup ludności, trwałe strukturalne kilkunastoprocentowe bezrobocie, zapaść służby zdrowia i systemu opieki społecznej oraz zaniedbanie nauki. Niemal połowa ludności żyje w ubóstwie. Bezkarnie łamane są przepisy prawa pracy. Prywatyzacja w formie NFI i liczne nadużycia doprowadziły do zmarnowania i kradzieży dużej części majątku narodowego. Dopuszczenie do dominującej kontroli sektora bankowego przez kapitał zagraniczny zagraża - i tak już dzisiaj wąskiej - autonomiczności polityki gospodarczej państwa. Komercjalizacja ubezpieczeń emerytalnych przynosi zyski głównie prywatnym funduszom i nie gwarantuje godziwej emerytury. Za przyjęcie takiego kształtu ustroju gospodarczego odpowiedzialność ponoszą elity polityczne sprawujące władze u początku III Rzeczpospolitej.

*

One też ponoszą odpowiedzialność za wadliwe uformowanie sceny politycznej kraju i za dopuszczenie do uwłaszczenia pezetperowskiej nomenklatury, co ułatwiło polityczną ekspansję formacji postkomunistycznej. Media zdominowane przez wyznawców prostackich recept monetarystycznych marginalizowały zarzutami populizmu polityków podejmujących krytykę neoliberalnych koncepcji gospodarki i państwa z pozycji konserwatywnych lub socjaldemokratycznych. Niechętne demokratycznej lewicy media nazywają lewicą postkomunistów. Legitymizując w ten sposób ich obecność na politycznej scenie. Powstanie nowoczesnej socjaldemokracji wolnej od pezetpeerowskiego rodowodu zostało zablokowane. Postkomuniści zawłaszczyli szyld socjaldemokracji i dwukrotnie pod lewicowymi hasłami, żerując na społecznym niezadowoleniu zdobyli władzę. Postkomuniści nie usiłowali nawet wprowadzać jakichkolwiek korekt do polityki gospodarczej. Przeciwnie kapitalizm, jaki ukształtował się w Polsce sprzyjał ich rzeczywistym zamiarom ugruntowania swoich wpływów w aparacie państwowym i w gospodarce. Ich zasadniczym celem stała się władza zapewniająca wykorzystanie państwa w interesie bogacenia własnego środowiska. Ktoś trafnie nazwał SLD bezideowym stowarzyszeniem ochrony interesów dawnej komunistycznej nomenklatury. Pod rządami SLD szybko pogłębiała się demoralizacja aparatu państwowego i samorządowego, sądownictwa, prokuratury, policji, służb specjalnych, publicznej TV. Państwo znalazło się w głębokim kryzysie. Jeśli - jak donosi prasa – SLD był finansowany skradzionymi pieniędzmi z FOŚ to jest organizacją przestępczą. Partia zrzeszająca aferzystów i tych, którzy ich tolerowali i tolerują wciąż określa się jako lewica i tym samym dalej kompromituje pojęcie lewicy w opinii publicznej. SdPl, partia uciekinierów ze skompromitowanego SLD kierowana przez polityka znanego z liberalnych poglądów, za lewicowość uważa swoje postulaty obyczajowe antagonizujące Kościół Katolicki, który może być ważnym i potrzebnym sojusznikiem koniecznej odnowy moralnej państwa.

*

Zawłaszczenie pojęcia lewicy przez postkomunistów spowodowało, że wszystkie ugrupowania polityczne i środowiska stojące w opozycji do postkomunistów określane są jako prawica. Pojęcie lewicy i prawicy w Polsce niewiele zatem wyjaśnia. Zasadniczym podziałem polskiej sceny politycznej jest podział na ugrupowania liberalne i nieliberalne. Jak zawsze jedne i drugie składają się z partii głównego nurtu, których programy w ramach przyjętego systemu wartości są pragmatycznie korygowane realiami państwa i doświadczeniami jego otoczenia oraz z partii nurtu radykalnego. Ten drugi często wyznawane idee i aberacje bierze za rzeczywistość. Partiami głównego nurtu liberalnego w Polsce są PO i teraz PD natomiast głównego nurtu nieliberalnego PiS i PSL. Partiami skrajnymi są natomiast UPR w nurcie liberalnym i LPR w nieliberalnym. Jest oczywiste, że tylko partie głównego nurtu są w stanie sformułować i wdrożyć wiarygodne programy niezbędnych reform państwa oraz ostatecznie wyeliminować ze sceny politycznej niebezpieczne dla demokracji i przyszłości państwa ugrupowania populistyczną „Samoobronę” i postkomunistów.

Demokratyczna lewica nawiązująca do tradycji niepodległościowych PPS, samorządowego nurtu w „Solidarności” i współczesnych racjonalnych ruchów alter-globalistycznych, kiedyś w przyszłości w Polsce zapewne odrodzi się i będzie jak w większości państw europejskich liczącą się siłą polityczną. Próba budowy takiej formacji w Polsce dzisiaj jest jednak skazana na niepowodzenie. Grupy określające się jako Nowa Lewica nie wzbudzają zaufania gdyż posługują się radykalnymi, anachronicznymi, antyklerykalnymi stereotypami. Lewicowym intelektualistom i politykom, którzy sprzeciwiając się wasalizacji wobec SLD odeszli z Unii Pracy brakuje materialnych środków potrzebnych do budowy nowej partii.

*

Warunkiem naprawy Rzeczpospolitej jest odsunięcie postkomunistów od władzy i uzyskanie realnego wpływu na sytuację polityczną i gospodarczą Polsce. Muszą tego dokonać partie obecne na naszej scenie politycznej. Wizja tej naprawy różnić się będzie w zależności od przyjęcia bądź odrzucenia przedstawionej na wstępie tego tekstu diagnozy.

Dwie partie Platforma Obywatelska oraz Prawo i Sprawiedliwość mają najbardziej wyraziste programy, cieszą się zaufaniem dużej części elektoratu i one zapewne będą decydować o kształcie przebudowy państwa. Obie partie uważają za konieczne uzdrowienie aparatu państwowego. Jednakże między tymi ugrupowaniami istnieją istotne różnice programowe. PO zgodnie z liberalną doktryną chciałaby ograniczyć rolę państwa, zminimalizować nadzór nad gospodarką, radykalnie zmienić system podatkowy przez wprowadzenie podatku liniowego, sprywatyzować do końca gospodarkę a zapewne także usługi publiczne, ubezpieczenia społeczne i służbę zdrowia. PO zapowiada również prywatyzację mediów publicznych TV i radia. Realizacja programu politycznego PO zapewnić może niewiele więcej niż przejrzystość władzy państwowej i to pod warunkiem, że PO będzie dbała o moralną czystość swych własnych szeregów. Być może realizacja propozycji PO pobudzi wzrost gospodarczy lecz jego struktura nie będzie przekładać się na szybki wzrost zatrudnienia i niwelację społecznego rozwarstwienia. Propozycje programowe PO to lepsze państwo dla bogatych.

Koncepcja PiS jest zasadniczo odmienna i wyraźnie wyrasta z diagnozy jaka została na wstępie przedstawiona. Aparat państwowy uwolniony od wszelkiej patologii musi być zdaniem PiS wzmocniony gdyż tylko silne państwo może oczyścić kraj z nadużyć i zapewnić obywatelom bezpieczeństwo. W naszej sytuacji społecznej misją państwa muszą być także aktywne działania na rzecz ograniczenie bezrobocia i wykluczenia społecznego lecz także, co należy podkreślić, dbałość o sprawne funkcjonowanie rynku. PiS zapowiada uruchomienie wielkich programów budownictwa mieszkaniowego oraz infrastrukturalnego. Zwiększenie zatrudnienia i ochrona dochodów najbiedniejszych są najważniejszymi przesłankami przygotowywanego nowego projektu reformy podatkowej. Ważnym elementem programu PiS jest walka z wykluczeniem społecznym za pomocą skonkretyzowanych już projektów działań oświatowych i reformy służby zdrowia. W programie politycznym PiS nie zapomniano też o wspieraniu kultury narodowej i ochronie tradycji. Hasłem programowym PiS jest Polska nie tylko dla bogatych. To trafna diagnoza koniecznych zmian w naszym kraju. Jest jeszcze jedna cecha, która wyróżnia PiS na naszej scenie politycznej. Jest nią bezwzględnie przestrzegana zasada eliminacji z życia publicznego ludzi nieuczciwych. To ważna gwarancja realizacji zapowiadanego programu naprawy państwa.

*

Rzeczpospolita wymaga naprawy, wymaga reform, które zapewnią Polakom poczucie bezpieczeństwa i likwidację nieładu społecznego. Program PO nie uwzględnia koniecznego wymiaru społecznego tej naprawy. Ten wymiar uwzględnia program PiS. Badania opinii wskazują, że wybory parlamentarne nie przyniosą wygranej jednej z tych dwu opcji. Rządzić będzie zapewne trudna koalicja PO i PiS - liberałów i konserwatystów. Warunkiem trwałości i powodzenia takiej koalicji jest zawieszenie z obydwu stron doktrynalnych czy ideologicznych sporów i poszukiwanie pragmatycznych rozwiązań, najlepiej w jakiejś mierze sprawdzonych w praktyce. Konieczne jest także wyjaśnianie społeczeństwu i elektoratom tych partii sensu każdego z zawartych kompromisów. W tym przypadku trudność będzie polegała na przezwyciężeniu skłonności większości mediów do jednostronnego popierania rozwiązań liberalnych i szermowania zarzutami populizmu wobec ich krytyki. W takiej sytuacji programowe propozycje nieliberalne muszą być formułowane i uzasadniane szczególnie starannie i z profesjonalną kompetencją.

Wszyscy którzy uważają, że naprawa Rzeczpospolitej może się udać tylko wtedy jeśli rozwiązywane będą nabrzmiałe problemy społeczne powinni udzielić poparcia PiS-owskiemu programowi reform, także w formie życzliwej krytyki, uczestniczyć w jego wzbogacaniu i konkretyzacji. Intelektualne i zawodowe środowiska, których łączy społeczna wrażliwość, osobista uczciwość i poczucie odpowiedzialności za los Rzeczpospolitej nie mają dziś innej dobrej alternatywy politycznej. Ich przeszłe wybory polityczne wobec głębokiej zapaści państwa nie powinny być dla nich ważne. Dziś połączyć ich powinna potrzeba działania w imię wyznawanych wspólnie wartości fundamentalnych: społecznej sprawiedliwości, solidaryzmu, przywiązania do kultury narodowej, podmiotowego traktowania społeczeństwa, praworządności i bezkompromisowego żądania uczciwości w działalności publicznej i służebności wobec społeczeństwa. Te wartości różnie wywodzone i nazywane, zawarte są w różnych tradycjach politycznych zarówno w demokratycznej lewicy jak i demokratycznej i socjalnie wrażliwej prawicy. Dziś najmocniej wyrażane są w społecznym nauczaniu Jana Pawła II, które przyjmują za swoje ludzie o społecznej wrażliwości, nie tylko członkowie Kościoła lecz także agnostycy.

*

Ten tekst jest apelem o poparcie Prawa i Sprawiedliwości, także apelem skierowanym do moich kolegów i przyjaciół, ludzi o poglądach określanych w podręcznikach politologicznych jako lewicowe, tych którzy sprzeciwiali się komunizmowi i potępiają matactwa postkomunistów. Nie powinniśmy rozpraszać sił potrzebnych do pilnej i głębokiej przebudowy państwa. We wspólnym działaniu łączyć nas będą wartości, które chcemy wnosić do życia publicznego, których brak jest groźny dla przyszłości naszego narodu. I ta konstatacja - moim zdaniem - powinna być głównym motywem naszych politycznych działań i wystąpień.

Jest to równocześnie apel do Prawa i Sprawiedliwości, która jest partią politycznego centrum, o otwarcie na wszystkie środowiska ludzi, którzy podzielają założenia oraz cele politycznego i społecznego programu PiS i są dobrze przygotowani do wsparcia jego realizacji.

Maj 2005

Jędrzej Krakowski, ekonomista, dr hab., działacz „Solidarności” i ruchu samorządowego, internowany po wprowadzeniu stanu wojennego był w latach 1995-1998 członkiem kierownictwa Unii Pracy, którą opuścił w proteście przeciw związaniu z SLD. W latach 1990-1994 był ambasadorem RP w Seulu.

P.S.
Głęboko się myliłem PiS wygrał wybory dzięki programowi społecznemu. Po objęciu władzy Jarosław Kaczyński swoimi politycznymi grami program ten całkowicie zdezawuował Sprawy społeczne dla Jarosława Kaczyńskiego miały drugorzędne znaczenie i jak się okazało przyzwoitość polityczna także.