O skutkach monetaryzmu. Czy Rudi Dornbusch sprzedaje nam drożyznę?

Książka Rudi'ego Dornbuscha, która właśnie ukazała się w przekładzie polskim, nosi tytuł Klucz do sukcesu - wolne rynki, zdrowy pieniądz i odrobina szczęścia.* Już w tytule Autor wyznaje więc swoje poglądy ekonomiczne ale zwraca też uwagę, że sukcesu nie gwarantują same zaklęcia wolny rynek i zdrowy pieniądz. Potrzebne szczęście to mądrzy politycy. I to chyba jest najciekawszy wątek jego książki, mający także liczne i ważne odniesienia do sytuacji i polityki gospodarczej w naszym kraju.

Dornbusch lokuje swe poglądy w tzw. szkole chicagowskiej, która wierzy "iż rynki najlepiej rozwiązują problemy". "Pogląd Chicago polega na tym że skomplikowane problemy mają proste rozwiązania - zauważa Dornbusch i zaraz przytacza ripostę MIT, gdzie jest profesorem - skomplikowane problemy mają proste do zrozumienia błędne rozwiązania."

Trzy pierwsze części książki poświęcone są najważniejszym aspektom polityki gospodarczej we współczesnym świecie. W dwu następnych Autor analizuje kryzysy nękające Amerykę Południową oraz załamanie azjatyckiego fenomenu rozwojowego. W książce zamieszczone są teoretyczne analizy drukowane wcześniej w naukowych czasopismach ekonomicznych oraz komentarze i teksty publicystyczne. Wielkimi zaletami pisarstwa Dornbuscha są precyzja sformułowań, bogactwo porównań i unikanie żargonu. Pełne zrozumienie jego tekstów o charakterze naukowym, zamieszczonych w omawianej książce, nie wymaga specjalistycznej wiedzy.

Polskiego czytelnika książki Dornbuscha zainteresują szczególnie analizy i poglądy odnoszące się do sporów aktualnie toczonych w naszym kraju. Inflacja i polityka kursowa należą do głównych wątków rozważań Dornbuscha. "Wszystkie dostępne dowody popierają pogląd - pisze Dornbusch - iż podkopuje ona ( inflacja przyp. wł. ) najgłębsze korzenie wzrostu i stabilności społecznej." Zwraca jednak uwagę na badania MFW , które wskazują, że niekorzystny wpływ inflacji na wzrost pojawia się dopiero przy inflacji sięgającej 8% . Badania Banku Światowego sytuują szkodzący wzrostowi poziom inflacji znacznie wyżej.

Dornbusch przestrzega przed nadmiernie szybką polityką dezinflacji gdyż "jej rezultatem może być poważna recesja, skrajnie wysokie realne stopy procentowe z wynikającymi z nich problemami bankowości i nadwartościową walutą, z ryzykiem załamania, nie zaś radykalny sukces..." Najczęściej przywoływanym przez Dornbuscha przykładem weryfikującym jego teoretyczne konkluzje są dobre rezultaty polityki gospodarczej w Chile po zarzuceniu monetarystycznej ortodoksji. "Podejście Chile było przykładne - pisze Dornbusch - (...) Bank Centralny powstrzymał się od przesady i zgniecenia inflacji do modnego w krajach rozwiniętych poziomu 2%. Twórcy polityki gospodarczej Chile uważają, iż silny wzrost, modernizacja i integracja ze światową gospodarką nie są spowalniane przez inflację 6, 10 czy nawet 15-procentową, lecz mogłyby być poważnie krępowane, jeśli zbyt ambitna polityka dezinflacyjna stworzyłaby problem makroekonomiczny." Polityka Meksyku była przeciwieństwem polityki Chile, inflację dławiono zbyt pośpiesznie i zlekceważono nadwartościowy kurs waluty, zdaniem Dornbuscha, to właśnie doprowadziło do głębokiego kryzysu.

Dornbusch określa politykę stabilizacyjną w Chile jako wielki sukces. Jeśli Dornbusch nie myli się twierdząc, że jednym z filarów tej polityki "było utrzymanie przez cały czas konkurencyjnego realnego kursu waluty" to możemy uznać, że nasze kłopoty są rezultatem polityki monetarnej i kursowej, która jest antytezą polityki chilijskiej. W Polsce polityka kursowa jest podporządkowana całkowicie walce z inflacją. Polityce kursu walutowego poświęcony jest w książce osobny esej w którym znajdujemy teoretyczne rozważania i ich weryfikację statystyczną. Dornbusch opowiada się za stosowaniem kursu walutowego jako instrumentu polityki gospodarczej. Pisze Dornbusch "... w warunkach bezrobocia i deficytu (....) deprecjacja waluty jest często odpowiedzią prawidłową. Dogmatyczne upieranie się, iż dewaluacja oznacza po prostu inflację, zawsze i wszędzie, jest zwyczajnie fałszywa."

Jeden z tekstów zamieszczonych w książce nosi tytuł Kontrola kapitału: pomysł, którego czas przeminął. Dornbusch wylicza zalety swobody przepływu kapitałów. Przyznaje jednak, że polityka ochrony kursu przed nadmierna aprecjacją oparta m.in. na kontroli napływu kapitału chociaż trudna, to jak pokazuje przykład znów chilijski, może być skuteczna. Wyjaśnijmy tu, że napływ kapitału krótkoterminowego w Chile ograniczono m.in. za pomocą wysokich obowiązkowych rezerw znacznie podnoszących koszty zaciągania zobowiązań zagranicznych oraz przeznaczenie części rezerw walutowych do wykupu zagranicznego długu rządowego, dzięki temu spadło obciążenie budżetu spłatami długu zagranicznego.

Rudi Dornbusch należy do najwybitniejszych, najbardziej znanych, twórczych i wpływowych ekonomistów świata. Jego poglądy oparte są na rzetelnej wiedzy teoretycznej i rozległej znajomości sytuacji gospodarczej świata. Rudi Dornbusch nie sprzedaje drożyzny lecz przestrzega przed opłakanymi skutkami monetarystycznego doktrynerstwa.

* Wydawnictwo CeDeWu, Warszawa 2002