Inwestycje zagraniczne w Polsce

Potrzeby rozwojowe wymagają prowadzenie polityki sprzyjającej napływowi inwestycji zagranicznych. Ważnym elementem takiej polityki jest liberalizacja obrotów płatniczych. Otwieranie gospodarki, zwiększanie zakresu wymienialności waluty, uelastycznianie polityki kursowej, powinno jednak następować stopniowo. Eksperci Banku Światowego i Międzynarodowego Funduszu Walutowego przestrzegają, aby dynamika tego procesu była uwarunkowana zdolnością gospodarki do utrzymania równowagi zewnętrznej w dłuższym okresie. Wielki deficyt naszego bilansu płatniczego wskazuje, że nie zachowano należytej ostrożności. Zbyt szybko i nadmiernie zliberalizowano ograniczenia importowe a równocześnie zlekceważono konieczność prowadzenia polityki proeksportowej. Polityka kursu walutowego została całkowicie podporządkowana zwalczaniu inflacji. Przedwcześnie dopuszczono cudzoziemców do rynku papierów skarbowych. W przyjętym systemie napływ inwestycji i lokat zagranicznych powoduje silną, w istniejącej sytuacji płatniczej szkodliwą aprecjację złotego. W latach 1993 - 1998 realny efektywny kurs złotego wzrósł o 35%. W tym samym czasie następował galopujący wzrost deficytu handlowego ( z - 2.2 mld. dol. w 1993 r. do - 18.8 mld. dol. w 1998 ) i w rezultacie głęboki deficyt bilansu obrotów bieżących. Brak polityki proeksportowej oraz niewłaściwa polityka kursowa wpływała również bardzo niekorzystnie na strukturę inwestycji zagranicznych.

*

Główną przyczyna narastania ujemnego salda obrotów bieżących jest pogłębiający się deficyt handlowy. Ponad 60 proc. tego deficytu powstaje w działalności spółek z kapitałem zagranicznym (SKZ). W latach 1994-1999 ich ujemne saldo w obrotach z zagranicą wzrosło z 2.8 mld. dol. do 11.5 mld. dol. Już tylko ten fakt nakazuje badanie związków jakie zachodzą w naszej gospodarce między inwestycjami zagranicznymi a bilansem płatniczym. Pogorszeniu ulegają jednak także inne pozycje bilansu obrotów bieżących. W dwu z nich usługach i dochodach negatywne zmiany mają bezpośredni związek z działalnością SKZ. Szczególnie gwałtownemu pogorszeniu ulega saldo usług. Jeszcze w 1997 było dodatnie i wynosiło 305 mln. dol., w 1998 zamieniło się w ujemne - 508 mln. dol. W 1999 roku deficyt w obrotach usługami wyniósł aż 1.623 mln. dol. Główna przyczyną pogarszania salda usług jest szerokie korzystanie przez SKZ z różnego rodzaju usług finansowych, ubezpieczeniowych, handlowych, doradztwa prawnego i rachunkowego, leasingu operacyjnego oraz usług budowlanych świadczonych przez firmy zagraniczne.

Ujemne i pogarszające się saldo dochodów odzwierciedla natomiast rosnące transfery dochodów z zagranicznych lokat portfelowych oraz wysoką skłonność do repatriacji zysków z inwestycji bezpośrednich. Przekazy z tytułu lokat portfelowych wzrosły z 391 mln. dol. w 1995 r. do 948 mln. w 1998. Transfer dywidend zwiększył się w tym samym czasie ze 155 mln. dol. do 466 mln.

Oto zestaw innych danych charakteryzujacych działalność SKZ w interesującym nas aspekcie. W 1998 r. przychody SKZ wzrosły z 22.6% w 1997 r. do 26.8% przychodów wszystkich podmiotów gospodarki narodowej. SKZ mają wyższą skłonność do eksportu niż przedsiębiorstwa z kapitałem wyłącznie krajowym, jednak udział eksportu w ich przychodach nie jest wysoki. W 1997 r. wynosił 13.8% przychodów z całokształtu działalności wobec 9% w spółkach krajowych. Znacznie wyższy jest natomiast stosunek importu do wartości przychodów SKZ. W 1998 r. wynosił 32 grosze na 1 złoty przychodów. W latach 1997-1999 SKZ pokrywały eksportem tylko 52.5 - 55 % swojego importu. W obrazie struktury importu SKZ zwraca natomiast uwagę niższy udział importu inwestycyjnego w ich imporcie ogółem niż w firmach krajowych. Odwrotnie import konsumpcyjny SKZ jest wyższy.

Zdumiewający obraz daje zestawienie wskaźników ekonomicznych dla SKZ i ogółu podmiotów.

Jednym z głównych czynników, jaki zazwyczaj decyduje o ostatecznym wyniku działalności jest wydajność pracy. Otóż w 1997 r. w SKZ wydajność pracy mierzona przychodem na jednego zatrudnionego była 1.8 razy wyższa od przeciętnej dla ogółu podmiotów w gospodarce narodowej. Tymczasem w 1997 r. w SKZ wszystkie wskaźniki określające wyniki ekonomiczne były gorsze niż w całości gospodarki, co oznacza, że w stosunku do podmiotów będących własnością kapitału krajowego były jeszcze gorsze.

W latach 1997 i 1998 zysk netto wykazywała niecała połowa SKZ ( 48% ). Odpowiedni odsetek dla wszystkich podmiotów w gospodarce wynosił w 1997 r. 64%, a w 1998 65.7%. W 1997 r. SKZ wykazały straty w wysokości 1 mld. 178 mln. dol. a w 1998 1 mld. 698 mln. dol. W rezultacie kwota reinwestowanych zysków w 1997 r. była bardzo niska a w 1998 ujemna i wyniosła -264 mln. dol. Analizy NBP wskazują, że od 1996 r. transfery dochodów SKZ za granice wzrastaja a reinwestowane zyski maleją.

Jeśli SKZ maja lepszą organizację pracy i nowocześniejszy potencjał techniczny niż pozostałe podmioty a przez to wyższą wydajność pracy niż firmy krajowe i równocześnie ich wyniki ekonomiczne są gorsze od firm krajowych to oczywiście mamy tu niewątpliwie do czynienia z praktyką ukrytego wyprowadzania dochodów za granicę. Dokonuje się to za pomocą stosowania cen transferowych czyli zawyżania wartości dostaw importowych z firm macierzystych i zaniżaniu cen eksportowych oraz obciążaniu działalności SKZ różnego rodzaju opłatami za tzw. wartości niematerialne i różne "usługi" na rzecz zagranicznych właścicieli. Bardzo szeroko SKZ praktykują wypłacanie pensji swych zagranicznych zarządców za granicą, co również powinno być kwalifikowane jako stosowanie nielegalnych transferów gdyż jest to wynagrodzenie za pracę świadczoną w Polsce a więc podlegające lokalnemu opodatkowaniu.

W 1997 i 1998 r. jedną trzecia wpływów określanych jako inwestycje bezpośrednie stanowiły kredyty udzielane SKZ przez ich udziałowców zagranicznych. Szacunki dla lat 1999-2000 wskazują silny wzrost tych kredytów. Następstwem wzrostu zadłużenia SKZ jest bardzo wysoka kwota odsetek zapłaconych wspólnikom zagranicznym przez SKZ. W 1998 r. ich wartość wyniosła 408 mln. dol. i była wyższa o 62% w stosunku do odsetek zapłaconych w 1997 r. Jest to prawdopodobnie dodatkowy kanał nielegalnego sposobu repatriacji zysków.

W pewnym przybliżeniu można też określić wpływ działalności inwestorów zagranicznych na zatrudnienie. Otóż według szacunków Instytutu Koniunktur i Cen HZ nasz bilans przepływu pracy z Unia Europejską wynikający z obrotów handlowych wynosił w 1998 r. minus 380 tysięcy miejsc pracy. Deficyt handlowy wynikający z działalności SKZ jest zbliżony do deficytu handlowego w obrotach z UE. A zatem można przyjąć, że SKZ kreują bezrobocie w Polsce w podobnej skali (w odpowiedniej części jest ono ujęte w rachunku przepływu pracy z miedzy Polską a UE).

*

Celem wyjaśnienia korzyści i zagrożeń z bezpośrednich inwestycji zagranicznych odzwierciedlonych w bilansie płatniczym podzielmy je na dwa rodzaje. Pierwszy to inwestycje motywowane zwiększeniem globalnej konkurencyjności inwestującej firmy. Drugi rodzaj to inwestycje motywowane wyłącznie zapewnieniem udziału w naszym rynku.

Analiza bilansu płatniczego jednoznacznie potwierdza, że w strukturze inwestycji zagranicznych w Polsce zbyt mały jest udział inwestycji pierwszego rodzaju. Inwestycje te podejmowane są po stwierdzeniu, że ulokowanie produkcji w danym kraju ze względu na szeroko pojęte koszty produkcji i dystrybucji pozwoli na umocnienie pozycji inwestującej firmy na rynku międzynarodowym. Decyzja o inwestycji tego rodzaju musi oznaczać równoczesne przeniesienie najnowszych dostępnych firmie technologii produkcyjnych i technik zarządzania. Rynkiem zbytu ma być bowiem wysoce konkurencyjny rynek międzynarodowy. Jeśli inwestycja przynosi inwestorowi spodziewane korzyści i uzna on, że warunki, które przesądziły o jej lokalizacji są nadal korzystne to będzie skłonny do reinwestowania zysków i poszerzania swej działalności. Celem minimalizacji kosztów inwestor tego rodzaju stara się też rozwijać kooperację z firmami lokalnymi. W takich właśnie przypadkach kraj przyjmujący inwestora zagranicznego odnosi wszystkie zasadnicze korzyści: działa efekt modernizacji, zwiększa się zatrudnienie, eksport i dochody podatkowe. I przez to właśnie firma zagraniczna staje się faktycznie firmą krajową, chociaż formalnie należy do kapitału obcego. W oczywisty sposób napływowi inwestycji tego rodzaju dobrze służy silnie proeksportowa polityka gospodarcza a szczególnie ochrona realnego kursu walutowego przed aprecjacją, która winduje koszty produkcji.

Inwestycje, których zasadniczym motywem jest udział w rynku lokalnym polegają głównie na tworzeniu sieci dystrybucyjnej, a ich element produkcyjny często sprowadza się tylko do konfekcjonowania importowanego produktu finalnego lub składania jego części. Inwestycje takie w bardzo małym stopniu są powiązane z transferem nowej technologii produkcyjnej i maja małą skłonność do reinwestycji. Miejsca pracy w inwestycjach tego rodzaju powstają w dużej części kosztem przejmowania pracowników zwalnianych przez firmy krajowe, które zostały wyrugowane z rynku. Często nieuczciwa konkurencja z strony inwestorów zagranicznych bądź ich wielka przewaga kapitałowa eliminuje całkowicie lokalnych producentów. Tym z kolei inwestycjom sprzyja polityka prowadząca do realnej aprecjacji waluty kraju inwestowania, która powoduje potanienie importu i relatywny wzrost siły nabywczej. Inwestycje zagraniczne tego rodzaju ze swej istoty pogłębiają deficyt handlowy i płatniczy. Nie znaczy to, że inwestycje te nie przynoszą żadnych korzyści. Ich obecność zwiększa nacisk konkurencyjny na producentów krajowych wymuszający modernizacje. Konsumenci otrzymują nowe i lepsze produkty.

*

Uwagę poświęcić należy także zagranicznym lokatom portfelowym. Obecnie nasza gospodarka z dopuszczenia cudzoziemców do rynku papierów skarbowych ponosi poważne straty. Informacje o nich zawarte są w dwu bilansach. Bilans płatniczy państwa wykazał w 1998 r. transfer dochodów z inwestycji portfelowych w wysokości prawie miliarda dolarów. Bilans działalności NBP w tym samym roku wykazał koszty brutto z tytułu operacji otwartego rynku w wysokości 5.3 mld. złotych. Koszt netto tych operacji szacuje się na 30% deficytu budżetowego.

*

Analiza związków zachodzących między inwestycjami zagranicznymi a bilansem płatniczym potwierdza, że ważnym warunkiem kształtowania korzystnej struktury inwestycji zagranicznych jest silna polityka proeksportowa, której istotnym elementem musi być ochrona realnego kursu walutowego przed aprecjacją. To oczywiście nie wystarczy. Podstawowym warunkami silnego napływu korzystnych bezpośrednich inwestycji zagranicznych i uzyskania wszystkich pozytywnych efektów tych inwestycji jakich teoretycznie można oczekiwać, jest uruchomienie szybkiego wzrostu wydajności pracy oraz stała poprawa jakości infrastrukturalnego i kooperacyjnego otoczenia. Dla spełnienia tych warunków konieczne są własne inwestycje w rozwój nauki, edukacji oraz infrastruktury transportowej i informatycznej.>/p>

Należy powtarzać uporczywie, że najważniejszymi czynnikami rozwoju we współczesnym świecie są nauka i wykształcenie, a najważniejszym czynnikiem funkcjonalnym gospodarki jest infrastruktura komunikacyjna, transportowa i informatyczna. Należy żądać aby własne inwestycje w tych dziedzinach stały się rzeczywistym, bezwarunkowym priorytetem naszej polityki gospodarczej.

Jeśli polska nauka przyczyniać się będzie do powstawania nowych technologii, a ich wdrażanie będzie można powierzyć dobrze wykształconym, wydajnym polskim inżynierom, ekonomistom i robotnikom to firmy krajowe będą nie tylko coraz atrakcyjniejszymi partnerami zagranicznych inwestorów ale ułatwiona tez będzie ich ekspansja zarówno krajowa jak i zagraniczna. Znacznie bardziej otwarte staną się też wszystkie drogi awansu dla Polaków pracujących w firmach zagranicznych. Będziemy wtedy czuć się bardziej gospodarzami we własnym domu.

Dane statystyczne pochodzą lub są obliczone na podstawie opracowań Instytutu Koniunktur i Cen Handlu Zagranicznego: Polski Handel Zagraniczny, Polska Polityka Handlu Zagranicznego, Inwestycje Zagraniczne w Polsce z lat 1994-2000, GUS Działalność gospodarcza spółek z udziałem kapitału zagranicznego w 1997 r., wyd. 1998, NBP Zagraniczne inwestycje bezpośrednie w Polsce w 1997 i w 1998 roku, wyd. z 1998 i 1999 r., Bilans płatniczy na bazie transakcji oraz bilans aktywów i pasywów zagranicznych Rzeczypospolitej Polskiej za 1998 rok, wyd. 1999 r., Bilans płatniczy Rzeczypospolitej Polskiej za I półrocze 1999 roku, wyd.1999, a także Kosztowne operacje otwartego rynku, Rzeczypospolita, 5.7.1999.